2.06.2024

Tomasz o wolnej decyzji

3.3. Podsumowanie i wnioski

    Zagadnienie wolnej decyzji pojawia się u św. Tomasza w kontekście wyboru przez człowieka konkretnego działania. Już poprzednio pisaliśmy, że wola kieruje się zasadniczo ogólnym pojęciem dobra i celu. A przecież konkretne ludzkie działania Tomasz traktuje jako rzeczy szczegółowe i przygodne. Musi więc istnieć pewnego rodzaju przejście i transmisja pomiędzy ogólną tendencją i skłonnością woli a postanowieniem i realizacją poszczególnych działań. Właśnie takie przejście od ogółu do szczegółu dokonuje się w procesie wolnej decyzji. Według Tomasza obejmuje on elementy poznawcze i elementy pożądawcze, które decydują o możliwości rozstrzygania pomiędzy konkretnymi działaniami.

    Tomasz definiuje wolną decyzję jako zdolność rozstrzygania w sposób wolny. Dzięki niej człowiek decyduje o swoim postępowaniu i w pełni nad nim panuje. Zastanawiając się nad tym, gdzie w ludzkiej duszy umiejscowić tego rodzaju zdolność, Tomasz rozważał różne stanowiska. Odrzucił pogląd, że wolna decyzja jest sprawnością, ponieważ stałoby to w sprzeczności z samą naturą wolnej decyzji. Nie zgodził się również z tezą, żeby wolna decyzja stanowiła dwie lub więcej władz, bądź też jakąś sumę tych władz. Sam natomiast doszedł do wniosku, iż wolna decyzja jest władzą woli, ale ujętą ze względu na jej specyficzne działanie, jakim jest wybór dobra użytecznego.

    Tomasz uznał bowiem wybór za właściwy akt wolnej decyzji. Ale przyznał jednocześnie, że w tym działaniu, jakim jest wybór, zbiegają się elementy poznawcze i pożądawcze. Jego zdaniem, ze strony poznawczej potrzebny jest namysł, zaś ze strony pożądawczej konieczna jest akceptacja w pożądaniu tego, co zostało rozstrzygnięte dzięki namysłowi. Namysł prowadzi do wyrażenia sądu, w którym rozstrzygamy, co należy przedłożyć nad czymś innym. Cała ta operacja poznawcza jest możliwa dzięki zdolności rozumu do zestawiania i porównywania różnych rzeczy ze sobą. Tomasz twierdzi, że rozum poznaje relacje zachodzące pomiędzy rzeczami i w oparciu o to wydaje swój sąd.

    Natomiast po stronie władzy pożądawczej, czyli woli, konieczna jest akceptacja i przyjęcie dla tego, co zostało wyrażone w sądzie rozumu. Jest to zarazem ostateczny wybór danego działania jako środka do osiągnięcia jakiegoś celu. Przeto wybór dotyczy dobra użytecznego, które ma naturę środka wiodącego do celu.

    Według św. Tomasza wolna decyzja jest zatem efektem współdziałania dwóch władz — rozumu i woli. Można zatem mówić o pewnym procesie poznawczo-pożądawczym, którego skutkiem jest decyzja i wybór odpowiedniego działania. Tomasz przeprowadza również pewną analogię pomiędzy władzami poznawczymi i pożądawczymi. Twierdzi, że jak w przypadku poznania mamy do czynienia z intelektem i rozumem, tak w przypadku pożądania występuje wola oraz wolna decyzja jako władza wyboru. W obu tych przypadkach Tomasz dowodzi istnienia tylko jednej władzy, czy to poznawczej, czy to pożądawczej, i do nich się odwołuje, ale przyznaje każdej różne funkcje i akty. Na zakończenie trzeba stwierdzić, że św. Tomasz uważa wolną decyzję za władzę woli, ale w jej specyficznej funkcji, jaką jest akt wyboru.

    W tym miejscu, już na koniec, możemy pozwolić sobie na swobodny komentarz do rozważań św. Tomasza. Staje bowiem przed nami pytanie, jakie dalsze wnioski można wyprowadzić z jego analiz. Otóż najważniejszą sprawą, jaka narzuca się w ogólnym podsumowaniu tematu wolnej decyzji, jest stwierdzenie dużej przejrzystości i konsekwencji Tomaszowej antropologii. Znakomicie wpasował on zagadnienie wolnej decyzji w całość swej analizy struktury bytowej człowieka, a dokładnie — jego duszy. Koncepcja władz duszy, ich przedmiotów i działań pozwoliła Tomaszowi bardzo precyzyjnie ustalić miejsce wolnej decyzji na mapie ludzkiej duszy. Rozmieszczenie i układ władz duchowych dokonane w oparciu o ich działania i przedmioty wydaje się być najważniejszym osiągnięciem Tomaszowej antropologii. Oczywiście trzeba dodać, że w swoich analizach opierał się on na rozważaniach Arystotelesa. Ale potrafił je wykorzystać do nowych tematów i zagadnień, jak choćby zagadnienie wolnej decyzji.

    Można powiedzieć, że św. Tomasz wypełnił i zagospodarował te wolne miejsca i pola, które leżały odłogiem w koncepcji Arystotelesa. Tak stało się właśnie z zagadnieniem wolnej decyzji. Tomasz dostrzegł bowiem, że na gruncie woli wolna decyzja spełnia analogiczną rolę i podobne funkcje jak rozumowanie, które przeprowadza intelekt nazywany wtedy rozumem. Jak więc mówimy o intelekcie i rozumie ze względu na ich odmienne akty poznawcze, tak samo możemy wyróżnić wolę jako władzę chcenia oraz wolną decyzję jako władzę wyboru. 

Tomasz: Ostatnie podsumowanie

 4.5. Podsumowanie i wnioski

    W ostatniej części naszej pracy przedstawiliśmy szczegółowe zagadnienia związane z tematem woli. Dało to nam jeszcze lepszy pogląd na omawianą poprzednio problematykę woli. Przedmiot i działania (akty) danej władzy stanowią według Tomasza klucz do opisu samej władzy. Każdą władzę poznajemy bowiem poprzez najbardziej dostępne jej elementy, a takimi są właśnie akty danej władzy oraz przedmioty tych aktów. Jest to szczególnie przydatne, a zarazem konieczne, w przypadku władz duchowych (rozumnych), które nie posługują się żadnym organem cielesnym. Aby więc poznać taką władzę, trzeba przeprowadzić analizę zarówno jej działań (aktów), jak i przedmiotów.

    Na podstawie dokonanej w poprzednich rozdziałach (rozdz. 4.2. i 4.3.) analizy wynika, że wola podobnie jak intelekt jest władzą złożoną, jakby dwustopniową. Posiada bowiem dwojakiego rodzaju działania i odpowiadające im przedmioty. Wola wpierw i zasadniczo zmierza do dobra ogólnego. Można też powiedzieć, że zasadniczo pragnie samej istoty dobra. Temu pierwszemu i głównemu przedmiotowi odpowiada chcenie jako podstawowy akt woli. Chcenie dotyczy dobra samego w sobie, które przyjmuje postać celu i jest pożądane w sposób bezwzględny. Jednocześnie chcenie celu i dobra ogólnego staje się fundamentem dla wszystkich innych aktów woli. Zatem chcenie stanowi jakby samą istotę działania woli, a tym samym pewien wewnętrzny napęd dla wszystkich jej aktów.

    Tomasz twierdzi, że chcenie woli i jej zasadniczy przedmiot zostały stworzone i nadane woli przez Boga wraz z jej naturą i naturalną skłonnością. Dopiero w oparciu o te podstawowe parametry wola może pożądać konkretnych rzeczy. Ale nawet w nich poszukuje zawsze owej zasady pożądania, jaką jest istota dobra czy dobro ogólne. Dlatego wszystkie rzeczy wola traktuje jako środki wiodące do celu będącego doskonałym dobrem. Nie pragnie już ich w sposób bezwzględny, lecz jedynie ze względu na cel. Toteż środków dotyczą inne akty woli. Wola daje bowiem zgodę lub przyzwolenie na różne środki, a ostatecznie wybiera tylko jeden z nich. Zgoda i wybór są więc jakby drugorzędnymi aktami woli, dzięki którym dokonuje ona akceptacji dóbr szczegółowych i niepełnych.

    Trzeba zatem stwierdzić, że wola stanowi władzę jakby dwupoziomową, podobnie jak intelekt. Dobra absolutnego chce bowiem w sposób bezwzględny i dąży do niego z naturalną koniecznością. Natomiast do szczegółowych przedmiotów wola kieruje się ze względu na dobro ogólne i wybiera je jako środki wiodące do tego dobra jako do celu.

    Owa dwupoziomowość i dwutorowość działania woli jest możliwa z tego powodu, że jest ona władzą czysto duchową i nie posługuje się żadnym narządem cielesnym. Zbierając te wszystkie ustalenia możemy powiedzieć, że wola stanowi wyższą władzę duchową i niematerialną. Posiada również dwupoziomową strukturę wewnętrzną analogicznie do poznania umysłowego. W akcie chcenia wola kieruje się do dobra jako celu samego w sobie, zaś w akcie wyboru dokonuje akceptacji pewnego dobra szczegółowego, które jest użyteczne jako środek prowadzący do celu. Dlatego Tomasz raz określa wolę jako władzę chcenia, a innym razem jako władzę wyboru, czyli wolną decyzję.

10.05.2024

Konserwatyzm kontra wolność

Znany publicysta twierdzi, że konserwatyzm zachowuje porządek, natomiast wolność niszczy porządek. Należy dodać, że to lewacki liberalizm niszczy porządek stawiając na wolność i dowolność działania. Ja stale powtarzam, że wolność nie może być zasadą działania, gdyż nie posiada mocy sprawczej ani żadnego ukierunkowania. Dlatego postulowana wolność zaprowadza w działaniu społecznym chaos i anarchię. 

Konserwatyzm dąży do zachowania porządku społecznego, jeśli będziemy uważali, że chodzi o naturalny porządek realności świata i człowieka. Ten naturalny porządek musi być zgodny z wymogami i prawami realności. Pierwszym prawem realności jest to, że do działania potrzebna jest i konieczna moc sprawcza. Człowiek działa więc dzięki mocy sprawczej, która jest zawarta w jego egzystencji. Chodzi tu przede wszystkim o egzystencjalną podmiotowość osoby, która jest wyposażona w realne własności transcendentalne prawdy, dobra i piękna. To właśnie aktywność tych własności napędza naszą duchowość - władze duszy, nadając im jednocześnie ukierunkowanie na otaczającą realność -- przede wszystkim na realność innych ludzi (realność, którą otrzymaliśmy w akcie stworzenia). Tej realności nie jest w stanie zmienić nasze myślenie. Możemy wymyślać sobie tzw. "niestworzone rzeczy", ale to nie zmieni naszej osobowej realności. Jesteśmy stworzeni jako osoby i to osoby mężczyzny albo kobiety - i tyle.

Nazywanie siebie czymkolwiek innym jest zwykłym nieporozumieniem. Jeżeli nie chcesz być osobowym człowiekiem, to nie możesz obrażać się na to, że inni będą traktować cię jak wariata. Zawsze było tak, że to wariaci twierdzili, że są kimś innym niż byli. Nie wolno traktować wariatów jako mądrych ludzi, którzy wiedzą wszystko lepiej.