4.Filozofia rozpoznaje
realność człowieka
Filozofia rozpoznaje realność człowieka. Poszukuje
również przyczyn i źródeł tej realności. Dlatego jedynie filozofia może dotrzeć
do pierwotnego poziomu istnienia (czyli do egzystencji człowieka).
Filozofia odkrywa realność. Wykrywa skutki i
przyczyny realności. Przede wszystkim filozofia bada istotową realność
człowieka. Podejmując takie badanie poszukuje dalej przyczyn tej istotowej
realności. Na tej podstawie filozofia uprawiana przez Tomasza z Akwinu wykryła
w bycie akt istnienia, który stanowi przyczynę całej realności istotowej. Byty
są bowiem czymś realnym dzięki zawartemu w nich aktowi istnienia. Z kolei sam
akt istnienia posiada swoją zewnętrzną przyczynę w postaci stwórczej mocy Boga,
który jest samym czystym istnieniem.
To odkrycie Tomasza nie zostało jednak od razu
wykorzystane dalej. Dopiero współczesne koncepcje tomistyczne posunęły te
rozwiązania dalej. Przede wszystkim tomiści starają się określić, kim jest
człowiek jako osoba. Wojtyła stwierdził, że w przypadku człowieka mamy do
czynienia z osobowym istnieniem. Ciekawą koncepcję przedstawił Gogacz. Uznał
on, że osobową postać ludzkiego bytu wyznacza istnienie oraz urealniana przez
nie intelektualność istoty. Ponadto Gogacz przedstawił teorię relacji
osobowych, które jego zdaniem, są zapodmiotowane we własnościach
transcendentalnych istnienia. Wszystko to razem wzięte pozwala nam poszukiwać
osobowej podmiotowości człowieka na gruncie istnienia (aktu istnienia), a nie
tylko na gruncie istoty. Dlatego możemy dziś przyjąć, że osoba ludzka jest
rzeczywistością egzystencjalną, związaną z samym osobowym istnieniem. Możemy
także dodać, że osoba stanowi podmiotowość istnienia. A dzięki temu stanowi
jednocześnie wewnętrzną przyczynę (czyli zasadę) wyposażenia istotowego. Mówiąc
krótko, osoba przyczynuje, czyli wyznacza i określa, naturę człowieka.
Natura ludzka nie jest więc tworem samoistnym, jak chciałyby nauki
przyrodnicze. Człowiek nie jest cząstką szeroko pojętej przyrody. Jego natura
ma swoje źródło w osobie i jest skutkiem aktywności osobowego istnienia.
Osoba (jako osobowa podmiotowość) stanowi zatem
przyczynę całej realności istoty. Człowiek poznaje bezpośrednio swoją realność
istotową. Człowiek ujmuje poznawczo to, co cielesne i to, co duchowe. Dlatego
tradycyjnie pojmowano naturę lub istotę człowieka jako złożoną z duszy i ciała.
Nasze poznanie nie ma bowiem dostępu do sfery istnienia. Osobowe istnienie
człowieka (ludzka egzystencja) jest niepoznawalne przez ludzki rozum. Ale
analizując realność istoty, jej kondycję i warunki działania możemy dojść do
wniosku, że za tym wszystkim stoi jakaś przyczyna tej realności. Tę przyczynę
rozpoznajemy jako akt istnienia. Właśnie na tej zasadzie Tomasz z Akwinu uznał,
że każdy realny byt jest złożony z istnienia i istoty. To istnienie sprawia, że
pojawia się realna istota. Bez istnienia treści istotowe mogłyby być jedynie
pomyślane. Ale myślenie nie sprawia realności.
Byt człowieka jest realny. Składa się z istnienia i
istoty. Podstawą i fundamentem bytu ludzkiego jest osobowe istnienie. Istnienie
wyposażone w osobowe własności prawdy, dobra i piękna tworzy osobową
podmiotowość, czyli osobę człowieka. Trzeba również zaznaczyć, że osoba jest
pierwszą realnością ludzkiego bytu i przyczyną istoty. Byt człowieka nie jest
więc ani samym ciałem, ani samą duszą, jak chcieli niektórzy. Byt człowieka nie
jest nawet samym złożeniem z duszy i ciała. Ten byt jest przede wszystkim
osobą, która dopiero przejawia się poprzez duszę i ciało. Osoba stanowi
wewnętrzną przyczynę zarówno duszy, jak i ciała. Do tego dochodzą oczywiście
przyczyny zewnętrzne. Osobowy Bóg jako bezpośrednia przyczyna sprawcza osoby
ludzkiej. Dalej aniołowie jako współprzyczyny duchowości człowieka (wyposażenia
duchowego) oraz rodzice i przyroda (byty naturalne) jako współprzyczyny
cielesności (konstytucji organizmu cielesnego). Dzięki swej cielesności (z
racji ciała) człowiek przynależy do środowiska przyrodniczego (do świata
natury). Dzięki swej duchowości (z racji wyposażenia duszy) człowiek należy do
środowiska kulturowego (do świata kultury). Natomiast z racji swej osoby
(dzięki swej osobowej podmiotowości) człowiek przynależy do środowiska
osobowego, czyli do osobowej wspólnoty.
Wspólnota osobowa oparta jest na relacjach
osobowych łączących osoby między sobą. Relacje osobowe są zapodmiotowane we
własnościach osobowych istnienia. Filozofia już dawno odkryła specjale
własności bytowe, które określają każdy realny byt. Nazwano je własnościami
transcendentalnymi w odróżnieniu od własności kategorialnych, które przysługują
tylko pewnym kategoriom (zakresom) bytów. Gogacz wyróżnia w przypadku człowieka
własności osobowe i nieosobowe. Własnościami osobowymi są prawda, dobro i
piękno (życie). Te własności osobowe pozwalają właśnie na kontakt osób między
sobą. Także dzięki tym własnościom Bóg może nawiązać łączność z człowiekiem.
Dzięki tym własnościom może być również nawiązany kontakt między dwoma osobami
ludzkimi.
Człowiek jest wcieloną osobą. Osoba jest przyczyną
całej istotowej realności człowieka. Osoba tworzy duszę i ciało. Osoba jako
podmiotowość istnienia posiada swoją własną aktywność. Będzie to aktywność
sprawcza, od której zależą nasze władze i ich duchowe wyposażenie. Tak więc
własności osobowe przyczynują zarówno nasze władze duchowe, jak i sprawiają ich
zasady (zasadnicze przedmioty) i działania. Dlatego aktywność osobowa przejawia
się na gruncie duchowym. Z drugiej strony działania władz duchowych są często
mylnie brane za samą osobę. Trzeba pamiętać, że osoba tylko przejawia się w
działaniach duchowych i to w tych pozytywnych. Osoba objawia się w moralności i
religijności człowieka. Natomiast działania rozumu i woli, które negują
realność – jak fałszywe myślenie, wybieranie zła albo przeżywanie przyjemności,
nie mają wcale charakteru osobowego, mimo że są rozumne.
Skoro człowiek jest przede wszystkim osobą, to
powinien żyć i działać jako osoba. Działania osobowe wypływają z samej osoby i
są zwrócone do innych osób. Człowiek jako osoba oddziałuje na inne osoby, a
zwłaszcza na osoby ludzkie. Działania osobowe są to działania, których
początkiem i przyczyną są relacje osobowe. Relacje osobowe nawiązuje z
człowiekiem sam Bóg. Bóg pragnie się spotkać i nawiązać relacje z każdym
człowiekiem. Jest to dar Bożej łaski. Należy stwierdzić, że to Bóg obdarza
człowieka relacjami osobowymi, które pozwalają mu działać w sposób osobowy,
czyli bezinteresownie. Człowiek może działać bezinteresownie pod wpływem
kontaktu z Bogiem. Dlatego powiemy, że działania osobowe tworzą religijność i
moralność człowieka.
Religia stanowi nasze działanie i odniesienie wobec
Boga. Religijność człowieka jest związana z modlitwą i nabożeństwem ku czci
Boga. Z kolei moralność jest naszym działaniem i odniesieniem wobec drugiego
człowieka. Jest to związane z poszanowaniem osobowej godności człowieka.
Najprościej ujął to Wojtyła w swojej normie personalistycznej. Człowiek jako
osoba jest takim dobrem, któremu należy się miłość. Bardziej ogólnie możemy
powiedzieć, że osobie ludzkiej należy się odniesienie moralne. Wobec człowieka
powinniśmy zawsze postępować moralnie. Na tym właśnie polega moralna powinność,
która wyznacza normy moralne albo przykazania prawa moralnego. „Nie czyń
drugiemu, co tobie niemiłe” albo „czyń dobro, unikaj zła” albo „będziesz
miłował bliźniego swego jak siebie samego”.
Działania moralne i religijne stanowią główny przejaw osobowej aktywności człowieka. Ponieważ dopiero człowiek moralny i religijny żyje w sposób osobowy. Możemy dodać, że taki człowiek żyje w świecie osób – we wspólnocie osobowej. Ten osobowy świat tworzy główne i podstawowe środowiska człowieka. Jest to środowisko osobowe, czyli rodzina. Człowiek jest osobą i musi żyć oraz rozwijać się w środowisku osobowym – w rodzinie. Jeżeli tego zabraknie, to człowiek zatraca swój osobowy byt i swoją osobową aktywność. Wtedy do głosu dochodzi ludzka natura, czyli dusz i ciało. Ale w duszy pozbawionej osobowych podstaw zaczyna dominować myślący rozum, czyli świadomość, zaś w ciele zaczyna dominować przyjemność. Gdy nastąpi połączenie świadomości i przyjemności, czyli kiedy przyjemność zostanie uznana za jedyne dobro człowieka, wtedy następuje całkowita deprawacja człowieka. Zdeprawowany człowiek porzuca moralność. Odrzuca moralną powinność służenia osobowemu dobru, czyli godności, człowieka. A tym samym człowiek odrzuca i neguje samą osobę. Najczęściej wiąże się to z porzuceniem życia religijnego i negacją Boga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz