3.Filozofia
uczy nas rozumienia
Filozofia ma jedno główne zadanie. Powinna nauczyć
człowieka rozumienia samego siebie. Takie rozumienie jest nierozłącznie
związane z poznaniem własnej realności. Z dorobku historii filozofii wiemy, ze
poznanie realności nie jest wcale takie łatwe czy oczywiste. Dużo łatwiej jest
pomyśleć o sobie coś dowolnego, cokolwiek przyjdzie nam na myśl. Jednak
myślenie nie niesie ze sobą żadnego rozumienia. Myślenie wprost neguje
rozumienie realności. Dlatego klasyczna filozofia nie posługiwała się
myśleniem, gdyż dobrze znała wszystkie jego niedogodności.
Kiedy jednak filozofia zwątpiła w swoją zdolność
rozumienia rzeczywistości, wtedy do głosu doszło myślenie (cogito). Wówczas
nastąpiło załamanie się filozofii na rzecz rozwoju nauk przyrodniczych, które
otwierały przed człowiekiem nieograniczone możliwości zastosowania rozwiązań
technicznych. Wiedza empiryczna popchnęła nas w kierunku wykorzystania
techniki, co doprowadziło najpierw do rewolucji przemysłowej, a następnie do
rewolucji informatycznej. Ale ten szalony postęp cywilizacji nie dał nam
żadnego nowego zrozumienia człowieka. Okazało się niestety, że ludzie uznali,
iż tworzenie coraz bardziej doskonałych maszyn i urządzeń sprawia, że nasz
świat staje się doskonalszy. Cóż nam z tego postępu, jeśli w tym doskonałym
świecie człowiek – sam dla siebie – staje się coraz mniej doskonały. Człowiek
powinien szukać własnej doskonałości, a nie zadawalać się doskonaleniem swojego
otoczenia, gdyż doskonałość zewnętrznych warunków bytowania i działania nie
przekłada się na doskonałość naszego postępowania moralnego.
Człowiek musi wreszcie odkryć doskonałość w swoim
wnętrzu, żeby móc działać moralnie. Taką doskonałością człowieka jest jego
osoba. Osoba stanowi sprawczą podmiotowość, która aktywizuje działania naszej
duszy i ciała. Tylko aktywność osoby (wynikająca z kontaktu z Bogiem, gdyż
osoba jest stwarzana przez Boga, co umożliwia jej bezpośredni kontakt z Bogiem)
może sprawić, że nasze działania będą doskonałe. Doskonałe moralnie. Teologia
mówi tutaj o łasce otrzymanej od Boga. Łaska uaktywnia naszą osobę, która
dzięki temu ożywia duszę i ciało.
Osoba stanowi samo centrum realności człowieka,
dlatego człowiek musi sięgnąć do rozumienia siebie jako osoby. Inaczej stanie
się taką myślącą zabawką w rękach demonów. Człowiek musi walczyć o swoją
realność. Każdy z nas powinien walczyć o swoją osobę, gdyż osoba stanowi nasze
podmiotowe Ja. Ludzka podmiotowość jest zawarta na poziomie istnienia (w
osobowej egzystencji człowieka). To stamtąd płynie cała osobowa aktywność
człowieka. Bez tej osobowej aktywności człowiek staje się posłusznym i
bezwolnym wykonawcą rozkazów i poleceń. Dlatego władza polityczna pragnie
odebrać ludziom osobową aktywność, żeby uczynić z nich posłusznych i podległych
sobie obywateli, którzy wykonają bezsensowne pomysły rządzących. Tylko osoba
potrafi wziąć swoje sprawy w swoje ręce, gdyż posiada odpowiednią moc sprawczą
do działania. Osoba działa zawsze w swoim imieniu. To oznacza, że działa sama
dla siebie i sama przez siebie. Osoba podejmuje bowiem tylko swoje własne
działania, gdyż jest panią i władczynią własnej aktywności. Nie musi się
kierować obcymi względami. Natomiast ludzka świadomość nie posiada żadnej mocy
sprawczej, dlatego kieruje się tym, co jej podpowiedzą inni (inne świadomości).
Faktycznym sprawcą działania w człowieku jest jego osoba. To osoba stanowi podmiotowe źródło ludzkiej aktywności. Osobowa aktywność napędza nasze władze duchowe, które dzięki temu mogą podejmować realne działania. Akty kontemplacji pobudzają nasz umysł do poznania prawdy. Akty sumienia poruszają naszą wolę do chcenia dobra, zaś akty upodobania napędzają naszą uczuciowość do przeżywania piękna. Dzięki temu nasza duchowość może działać moralnie kierując się słowem prawdy, czynem dobra i przeżyciem piękna. Dopiero wówczas nasze działania służą w pełni człowiekowi do wzrostu i rozwoju moralnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz