Wartości
są efektem ludzkiego myślenia. Jest to efekt myślenia własnego albo
myślenia naszych przodków zapisany w tradycji kulturowej (w przekazie
kulturowym). Musimy jednak pamiętać, że myślenie nie jest poznaniem
realności. Poznanie tego, co realne nie jest w żaden sposób
wartościujące. Poznanie odkrywa bowiem właściwości zewnętrzne oraz
wewnętrzne własności i zasady bytowe. Można przyjąć, że poznanie odkrywa
doskonałość każdej pojedynczej realności (tego, co realne). Natomiast
nasze myślenie ma zdolność zestawiania i porównywania efektów poznania
(przedkładania jednego nad drugie). Myślenie porównuje więc właściwości i
własności różnych rzeczy i wysuwa na tej podstawie własne wnioski
(dzisiaj powiemy, że je narzuca). Patrząc na to od strony praktycznej
powiemy, że myślenie podpowiada nam, które rzeczy możemy wykorzystywać w
swoim życiu i działaniu. Myślenie ocenia bowiem nasze potrzeby i
poszukuje odpowiednich środków do ich zaspokojenia. Na przykład poznanie
znajduje glinę, sprawdza jej właściwości, lecz już dalej myślenie
kombinuje, co możemy z tego zrobić, gdy wyschnie lub gdy ją wypalić.
Z
tego wynika, że przy ocenie wartości użytkowej danej rzeczy myślenie
powinno zawsze współpracować ściśle z realistycznym poznaniem. Tak się
działo przez całe wieki, kiedy człowiek tworzył i rozwijał dorobek
cywilizacyjny, żeby ułatwić sobie codzienne życie. Gdy jednak w
filozofii nastąpił moment fascynacji myśleniem i postawieniem myślenia
ponad poznaniem jako jego warunku lub zasady (od Kartezjusza), wtedy
cała zależność myślenia od poznania została zerwana i porzucona. W
kulturze humanistycznej zaczęło dominować myślenie, aby po dzień
dzisiejszy zdominować ją zupełnie. Dlatego dzisiaj to myślenie tworzy
ludzkie potrzeby, a nie odwrotnie, gdy myślenie zaspokajało rzeczywiste
potrzeby człowieka. Myślenie tworzy więc "nową rzeczywistość", czyli
stworzyło świat wirtualny, jakąś nową cyber-przestrzeń, która oferuje
człowiekowi nierealne możliwości działania i nic więcej. Stąd w
ostatnich latach myślenie zaczęło narzucać ludziom dowolne wartości
związane ostatecznie z zyskiem finansowym, a nie ze służeniem potrzebom
człowieka. Myślenie powinno bowiem pełnić rolę służebną a nie
dominującą, czyli władczą.
Możemy
powiedzieć, że myślenie zawładnęło dzisiaj całkowicie działaniem
człowieka. Przestał on poznawać rzeczywistość. Realistyczne poznanie
przestało się liczyć i dlatego każdy może i chce się pochwalić swoim
myśleniem. Niestety to prowadzi jedynie do kompletnego chaosu
poznawczego, ale kogo to obchodzi. Dziś realne poznanie człowieka (jego
własności prawdy, dobra i piękna) zostało unieważnione i odrzucone
(cancel culture), a na to miejsce wciska się nam bezsensowne myślenie o
transhumanizmie. Myślenie pędzi przed siebie bez sensu, nie bacząc na
to, że jest to skok w przepaść realności.