12.03.2024

Da się zrozumieć człowieka! /7

Zobaczmy, jak to wygląda w poszczególnych przypadkach? Akty kontemplacji płynące z osobowej prawdy wdrażają w nasz umysł zasadę słowa prawdy, która napędza umysł do właściwego działania. Umysł odnosi się wtedy do rzeczywistości poznając ją w aspekcie prawdy. To dlatego jesteśmy w stanie poznawać prawdę realnych rzeczy. Poznajemy wiec prawdę (przede wszystkim o człowieku) i możemy – co więcej – tę prawdę przekazywać innym ludziom, czyli rozmawiać i komunikować się z innymi osobami. Ale trzeba mieć świadomość, że to wszystko pochodzi i zaczyna się od egzystencjalnej aktywności osoby jako podmiotu istnienia.

Podobnie wygląda sprawa działania naszej woli. Jest ona uruchomiana przez osobowe akty sumienia, które zaszczepiają w niej zasadę czynu dobra, która sprawia, że wola podejmuje chcenie i pragnienie dobra. To dlatego wola kieruje się do dobra realnych rzeczy ogarniając realność w aspekcie dobra, skupiając swoje chcenie przede wszystkim na osobowym dobru człowieka. A w związku z tym możemy kierować się dobrem innych osób, kochając te osoby. Tak naprawdę realna miłość dotyczy zawsze osoby człowieka, a nie jego wyglądu czy zdolności, bo to wszystko inne jest już drugorzędne. Miłość jest zawsze osobowa i nie ma chwilowego zakochiwanie się w sukcesach człowieka.

Jeśli przejdziemy teraz do trzeciej władzy duchowej – uczuciowości, to jej działanie należy powiązać z osobowymi aktami upodobania. Upodobanie jest efektem sprawczej aktywności piękna jako własności osoby. Osobowe piękno przesyła do uczuciowości akty upodobania, które rodzą w niej zasadę przeżycia piękna. Właśnie pod wpływem tej zasady uczuciowość może właściwie działać odnosząc się do realności w aspekcie piękna. Przeżywanie piękna przez uczuciowość dotyczy przede wszystkim życia, bo życie – zwłaszcza życie ludzkie – jest piękne. Dlatego działanie uczuciowości wywołuje naszą fascynację życiem i emocjonalna afirmację życia. Dopiero w tym ujęciu zaczynamy cenić i doceniać ludzkie życie oraz każde życie wokół nas. Właśnie na takim osobowym przeżywaniu życia podchodzimy do założenia rodziny z radością i nadzieją. 

Da się zrozumieć człowieka! /8

Nasze rozważania pokazują, że człowiek dokonuje działań osobowych tylko pod wpływem aktywności egzystencjalnego podmiotu osoby. Ale należy pamiętać, że również osoba ludzka potrzebuje poparcia i pomocy, żeby mieć aż tyle mocy sprawczej i tyle aktywności, żeby stale aktywować działania władz duchowych. Gogacz wymienia w tym względzie relacje osobowe, które są nawiązywane pomiędzy osobami, czyli pomiędzy ich własnościami transcendentalnymi. Wydaje się jednak, że w nawiązywaniu tych relacji pierwszorzędna rolę odgrywa relacja z Osobowym Bogiem. Bóg Ojciec wspiera naszą osobę mocą sprawczą (swoja Wszechmocą), Syn Boży zdaje się wspomagać naszą podmiotowość życia nadprzyrodzonego, a Duch Święty odpowiada za nawiązywanie relacji osobowych między ludźmi. To dzięki temu dwoje ludzi (osoba mężczyzny i osoba kobiety) dobiera się do założenia rodziny. Dlatego konieczność potwierdzenia tego związku ma charakter nadprzyrodzonej interwencji Bożej w postaci sakramentu świętego. Dopiero na mocy sakramentu powstaje realna wspólnota osobowa, czyli rodzina. Taka rodzina jest połączona niezwykle silnymi więzami osobowymi, które stanowią afirmację i potwierdzenie realności osoby i życia. Aby rodzina mogła żyć długo i szczęśliwie potrzebne są naprawdę silne więzi, czyli nadprzyrodzone relacje osobowe. 

13.02.2024

Persona non grata

Człowiek jest osobą. Jest osobą wcieloną i uduchowioną. Co to dla mnie znaczy? To znaczy, że ja jestem przede wszystkim osobą. Albo więc przyjmuję, że jestem osobą, albo to odrzucam i wtedy mnie nie ma. Musimy uświadomić sobie, kim jest osoba. Otóż osoba stanowi zasadnicze centrum naszej realności. Bez tej realności i jej aktywności nie byłoby człowieka,

Jeżeli więc odrzucam swoją realność osobową, bo uważam, że człowiek pochodzi w całości z ewolucji, to znaczy, że nie chcę być kimś realnym, ale wybieram możliwość bycia czymkolwiek, o czym mogę sobie pomyśleć lub pomarzyć. W ten sposób przestajemy się kierować realnością osobową wybierając coś zupełnie dowolnego. Będziemy się kierować wolnością myślenia, dowolnością wyboru i decyzji oraz swobodą przeżywania. Ale taka wolność i swoboda wprowadza do działania człowieka chaos i anarchię – chaos i anarchię możliwości (możliwościowych działań). To doprawdy dla mnie zadziwiające, że człowiek zafascynowany wolnością jest w stanie porzucić realność (przede wszystkim własną realność) na rzecz dowolnych możliwości. Przecież zdrowy rozsądek nakazywałby kierowanie się realnością i rozwijanie własnej realności oraz wykorzystywanie właściwości rzeczywistości, która nas otacza.

Takie zawirowania w życiu człowieka można przedstawić na takim przykładzie, że człowiek jako rzeczywistość traktowałby to, co mu się przyśniło, natomiast to, co widzi na jawie, odrzuca jako coś zbędnego i nieprzydatnego do niczego. Normalnie powiemy, że byłby to objaw choroby psychicznej, ale zbyt często okazuje się, że ludzi potrafią działać w ten chory sposób. Czy można temu przeciwdziałać? Niestety z zewnątrz nie da się wpłynąć na takiego człowieka. Raczej on sam musiałby nawrócić się na realność, czyli powrócić do rzeczywistości.

Okazuje się, że człowiekowi coraz trudniej jest wyrwać się z utrwalonego sposobu myślenia i działania. Nie bez powodu  mówi się, że przyzwyczajenie staje się drugą naturą człowieka. Żeby zerwać z takim wypaczonym postępowaniem, potrzeba na ogół jakiegoś dramatycznego wydarzenia – wypadku albo nagłej choroby (np. udaru lub zawału). Dopiero cierpienie może przekonać człowieka, żeby powrócił do realności. Zaczynamy wtedy reagować na wewnętrzne doświadczenie egzystencjalnej aktywności osoby. Bardzo często pomocą w tej sytuacji jest dla nas troska i opieka bliskiej osoby, która pobudza nas swoją osobową aktywnością.

Człowiekowi kierującemu się poznaniem realności łatwo jest zmienić swoje działanie, gdy natrafia na jakąś nową realność. Gdy spotykamy człowieka – realnego człowieka, wtedy po prostu dostosowujemy nasze działanie do jego realności. Tylko wtedy możemy nawiązać z drugim człowiekiem jakąś współpracę dla realizacji wspólnych celów. W działalności społecznej potrzebna jest i konieczna rzeczywista współpraca, a nie ciągłe debatowanie nad tym, co można zrobić. Do realnego działania niezbędne jest również poznanie otaczającej nas rzeczywistości, aby jak najlepiej wykorzystywać jej właściwości i zdolności. Ludzie potrzebują żyć w realnym świecie, ponieważ sami są realni i przynależą do ogólnej realności naszego świata.