Jak więc rozwija się ludzki mózg? Z jednej strony mamy rozwój i adaptację ewolucyjną. Lecz Profesor stwierdza, że ewolucja dotyczy przede wszystkim informacji a nie samej genetyki, ponieważ w genetyce też chodzi o przepływ informacji. Stąd nasz rozwój naturalny zależy od momentów rozrodczości. Ale z drugiej strony człowiek stworzył sobie jeszcze jeden dodatkowy system informacji przystosowawczej do życia, czyli kulturę (technikę i sztukę). I w tym wypadku przepływ i dystrybucja informacji nie zależy od efektu rozmnażania. Okazuje się, że kultura tworzy swoje własne środowisko, które równie mocno wpływa na człowieka (niejako redefiniuje go). Taka sytuacja wpływa także na rozwój mózgu. Profesor twierdzi, że zdolności mózgu są nieograniczone. Posiada on około 86 mld komórek, z których każda łączy się z kilkunastu tysiącami innych. Naukowcy oceniają, że mózg ma możliwość przyjęcia takiej liczby stanów (informacji), ile mamy atomów we wszechświecie. Jednak Profesor podkreśla, że zdolności mózgu służą do czegoś innego niż samo przechowywanie informacji.
Pada ważne stwierdzenie, że nasze mózgi są neuroplastyczne. Co oznacza, że zachodzi stała wzajemna zależność pomiędzy naszymi działaniami i zmianami w układzie nerwowym. Każde nasze działanie pozostawia ślad w układzie nerwowym mózgu. Ślady naszych działań powodują zmiany połączeń komórkowych (zmiany synapsowe), co wpływa na całość systemu. Profesor powiada, że wszystko, czego doświadczamy, zmienia nasze mózgi. Z kolei zmiany w mózgu wpływają na nasze zachowanie. Stąd wniosek, że wszystko, co się zdarza, jest funkcją tego, co zdarzyło się wcześniej.
Otóż funkcją mózgu jest utrzymanie w sprawności całego organizmu. Celem i zadaniem systemu nerwowego jest przetwarzanie informacji użytecznych, czyli dostosowanie ich do skutecznego działania w świecie. Dlatego nasz mózg pracuje przez cały czas na pełnych obrotach. Mózg zużywa 20-25% energii, mimo że stanowi jedynie 2% naszego ciała. Dlatego mózg jest najdroższym w zakresie energetycznym elementem naszego organizmu.
Profesor pokazuje kwestię osobniczego rozwoju mózgu człowieka. Jako ludzie rodzimy się z mózgiem wczesnopłodowym (rodzimy się przedwcześnie). U każdego człowieka mózg rozwija się gwałtownie ok. 4/5 roku życia. Jednak z powodów energetycznych to potem wyhamowuje. I w wieku 21 lat mamy już o połowę mniej połączeń niż w wieku 5 lat (w tym okresie znika 50% w czasie jakiejś dowolnej 5-latki). Wydaje się, jak twierdzi Profesor, że takie uproszczenie struktury mózgu jest ważne dla samego działania sieci neuronowych. Prostsza struktura działa szybciej i efektywniej (ale nie wiadomo, czy dotyczy to również uproszczenia informacji).
Nasz mózg lubi wyzwania, lubi stawianie przed nim nowych aktywności. Mózg chętnie się uczy. Na przykład na bazie wielu powtarzalnych błędów wybiera właściwe rozwiązanie. Jednak w tych swoich wyzwaniach zawsze wybiera to, co jest osiągalne. Powstaje pytanie, czy jest to związane z kwestią realnego działania a nie wydumanych pomysłów (patrz ideologia). Jeżeli mózg zaczyna zajmować się nierealnymi możliwościami (pod wpływem myślenia), to pojawiają się stany depresyjne. Na przykład kiedy młody człowiek staje przed wyborem drogi życiowej czy zawodowej (ok. 15 roku życia), wtedy jego mózg podlega gwałtownym zmianom, co sprawia, że nie radzimy sobie z taką sytuacją. Pojawia się przerażenie przed zderzeniem z obecnym światem. Ponadto obecność w świecie kultury (zob. dzisiejsze media społecznościowe) niesie ze sobą ogromny ładunek informacyjny (kognitywny i emocjonalny). Profesor stwierdził, że mózg traci w takiej sytuacji kontakt z samym sobą (potocznie mówimy, że człowieka traci kontakt z samym sobą). Dlatego dzisiaj nasze mózgi się przeładowują (np. nadmiarem relacji społecznych).
Podsumowanie i wnioski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz