Wolność myślenia i
działania wprowadza do życia człowieka chaos i anarchię, ponieważ wolność nie
kieruje się żadnymi zasadami, bo ma być wolna od wszystkiego. Dlatego wolność
sama zajmuje miejsce zasady, ale przez to staje się zaprzeczeniem realnych
zasad i wymogów realności. Wolność jest czystą możliwością, czyli tym, co
buduje dzisiaj świat wirtualny. Widzimy więc, że wolność ma możliwości
tworzenia czegoś nierealnego. Kiedyś stworzyliśmy sobie sztuczne tworzywa,
które dzisiaj stały się zmorą realności (zmorą świata przyrody, który stanowi
realność wokół nas).
Oczywiście człowiek powinien
mieć zagwarantowaną swobodę realnego działania, lecz to nie oznacza, że ma się osobiście
kierować wolnością. Ludzkie działanie jest bowiem gwarantowane osobistą siłą
sprawczą, a nie jakąś złudną wolnością działania. Ta sprawcza siła i moc jest
związana i napędzana przez osobową aktywność człowieka. Człowiek jako osoba
posiada odpowiednią moc sprawczą, która napędza jego działanie. Ale człowiek
musi sam określić poznawczo swoje działanie, to znaczy nadać mu realny cel,
czyli kres zawarty w realności i odnoszący się do realnych rzeczy). Celem
działania nie mogą być nierealne możliwości czy nierealne pomysły myślenia, bo
to wprowadza do działania tylko chaos i anarchię.
Myślenie kręci się wokół wirtualnego
świata świadomości i nie dotyka realności. Myślenie nie zna tak naprawdę
rzeczywistości, nawet jeśli posługuje się pojęciami, które mają przedstawiać
coś realnego. Jeżeli myślenie posługuje się pojęciem człowieka, to nie znaczy,
że ogarnia ludzką realność. Myślenie podkłada pod pojęcie człowieka swoje
wyobrażenia albo nieokreślone treści ogólne, które pomijają to, co jest realne
(to właśnie z myślenia bierze się ogólność pojęć). Mamy z tym do czynienia
obecnie na przykładzie różnych ideologii, które posługują się na ogół jakimiś
ogólnikami.
Człowiek wymyśla sobie
dowolne wartości, które ujmuje w ogólne pojęcia. W ten sposób można godzinami
opowiadać o pilnowaniu i ochronie wartości nie przekładając tego na konkretne
działanie, bo ogólnych pojęć wartości nie da się przełożyć na realne działanie.
Tak się dziś dzieje z opowieściami o ochronie przyrody lub klimatu, a i tak
wszystko działa po staremu. Albo więc pomysły ideologiczne uznamy wprost za
zwykłe bzdury, albo zniszczymy w ten sposób realność człowieka i realność
świata wokół nas. Człowiek musi się zająć realnymi działaniami, które mają
służyć najpierw ochronie jego realności (realności osoby i życia). Natomiast
swoje pomysły powinien skierować na tory literatury i sztuki albo rozwoju
techniki (ale należy pamiętać, że rozwój techniki musi wykorzystywać realne właściwości
rzeczy, a nie tworzenie czegoś całkowicie sztucznego. Kiedyś medycyna wykorzystywała
odpowiednie właściwości ziół czy ogólnie rośli, zaś teraz produkuje się całkiem
sztuczne substancje chemiczne, bo to jest łatwiejsze.
To, co nazywamy złem, to
jest niszczenie realności. Jeżeli więc odrzucamy poznanie realności i w to miejsce
stawiamy myślenie, to znaczy, że popadamy w zło (w złe działanie). Skoro zło
jest brakiem realności, to znaczy, że zła nie poznajemy, bo nie jest czymś
realnym, ale zło możemy wymyślić, gdyż myślenie tworzy właśnie możliwości poznawcze.
Dlatego człowiek powinien bardzo uważać na swoje myślenie, gdyż kierując się
pomysłami myślenia łatwo popadnie w złe działanie (kłamstwo, oszustwo,
wykorzystywanie innych albo wprost w nienawiść i zbrodnię). Musimy mieć
świadomość, że to myślenie odpowiada za niemoralne działanie człowieka, a nie
nasza rozumność lub duchowość. Jeśli będziemy się kierowali osobową aktywnością
(aktami kontemplacji, sumienia i upodobania), to nigdy nie zboczymy na złą
drogę – drogę działania sprzecznego z moralnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz