Pojawiają się dzisiaj już poważne problemy z działalnością AI. Skąd to się wzięło? Otóż dopóki prowadzono i budowano działanie AI na zasadzie rozwoju drzewa, czyli zaczynamy do jednej sprawy i idziemy dalej na zasadzie kolejnych rozgałęzień, poszukując różnych ujęć i rozwiązań, to można powiedzieć, że dopóty w pełni panowaliśmy nad rozwojem tej działalności, gdyż wszystko było pod kontrolą ujęć i pojęć człowieka. Wtedy człowiek panował nad swoją technologią. Ale kiedy ktoś wpadł na pomysł, żeby zastosować działanie i badanie AI na zasadzie sieci neuronowej, czyli utworzenia ogromnej ilości punktów działania i łączenia wielości tych punktów w całe systemy działania, wtedy doszło już do utraty kontroli nad taką działalnością AI. Systemy neuronowe zaczęły działać niezwykle sprawnie, mają nieograniczone możliwości przeglądu danych oraz tworzenia na tej bazie całkiem nowych ujęć i zestawień. Okazało się, że przepływ informatyczny (tokeny) staje się wielowymiarowy i przestajemy już kontrolować osiąganych efektów w powstawaniu nowych rozwiązań czy ujęć. Wszystko to wpływa na eskalację coraz niebezpieczniejszych ujęć i rozwiązań.
Co więcej, Wszystkie te rozwiązania są wykorzystywane do kontroli medialno-wirtualnej nad ludzkim myśleniem, a co za tym idzie nad działaniami, emocjami i zachowaniami ludzi. Powstało więc sprawne narzędzie do sterowania, manipulowania i kontrolowania ludzi w sferze społecznej i politycznej (patrz wybory w demokracji).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz